Kontakt

Kontakt:
Jeśli masz pytania napisz do mnie :)
bella.emigrantka@gmail.com


6 grudnia 2012

Urodowe ciekawostki z Tajlandii

Miałam dodać tego posta o wiele szybciej, ale dorwała mnie jakaś wyjątkowo podła grypa. Liczę, że pod wpływem gorączki uda mi się jednak sklecić kilka spójnych zdań :D
Mam nadzieję, że zaciekawią was ciekawostki urodowe, które dla was przygotowałam :)


1.      Czego Tajowie nie robią w środy? Odpowiedź jest dosyć zaskakująca- nie obcinają włosów, ani paznokci, bo boją się, że przyniesie im to pecha! Mój chłopak od ponad 10 lat jest w Niemczech i nie wierzy w takie przesądy, ale np. jego mama i ciocia nadal się do nich stosują. Podobno w niektórych małych miejscowościach w środy pozamykane są salony fryzjerskie, bo i tak nikt nie korzystałby z ich usług :) Nie jestem pewna, czy w to wierzyć, ale w końcu takie przesądy nie biorą się z niczego, a tydzień jest przecież taki długi, że wcale nie muszę podcinać włosów w środę ;) Podobnie Tajowie wierzą, że na każdy dzień tygodnia przypada inny kolor i noszenie ubrań o danej barwie przyniesie im szczęście. Pisałam o tym tutaj: http://www.bella-emigrantka.blogspot.de/2012/11/modowa-ciekawostka-z-tajlandii.html

2.    Podobno w wielu krajach Azji za ideał urody uważa się kobiety o drobniutkich twarzach z podbródkami w kształcie litery V i dużymi oczami. Niektóre panie stosują specjalne kremy na wyszczuplenie brody lub udają się w tym celu do chirurgów plastycznych. Z mojej ostatniej rozmowy z krewnymi mojego chłopaka wynika jednak, że Tajlandii to aż tak nie dotyczy. Jego ciocia opowiadała, że jej córka będąc dzieckiem miała bardzo drobną twarzyczkę, właśnie z podbródkiem w kształcie V, do tego duże oczy i że nikomu się to nie podobało. (Muszę dodać, że widziałam fotki z dzieciństwa tej dziewczyny i moim zdaniem wyglądała uroczo). Za to z czasem kształt jej twarzy się zmienił, ma o wiele szerszą szczękę i zdaniem rodziny wygląda o wiele lepiej. Jak widać koncerny kosmetyczne produkujące kremy wyszczuplające podbródek będą musiały na tajskim rynku wylansować jakiś inny produkt ;) Z tego co wiem dla Tajek największy problem stanowi zapobieganie (lub pozbywanie się) przebarwień powstałych pod wpływem przebywania w zasięgu promieni tropikalnego słońca.

3.      Czego zazdrościły mi wszystkie Tajki, które do tej pory poznałam? Oczywiście bardzo jasnej skóry i jasnych oczu (ich zdaniem będzie mi pasował makijaż w dowolnym kolorze, a im nie. Ja mam na ten temat inne zdanie :D ). Poza tym długich nóg, kręconych, rudo-blond włosów, które łatwo pofarbować na dowolny kolor. Co zabawne także tego, że czerwienię się kiedy się stresuję, albo jest mi gorąco. Ale co było najbardziej zadziwiające- wszystkie mówiły mi, że mam taaaakie cieniutkie włosy. Szczerze mówiąc na początku byłam o to trochę obrażona, ale potem chłopak wyjaśnił mi, że u nich to bardzo pożądana cecha. Ich włosy są z reguły grube i sztywne, dlatego też wiele znajomych Tajek sięga codziennie po prostownicę i liczne kosmetyki do stylizacji. Nie mogą w inny sposób poradzić sobie z włosami, które w nocy ułożyły się w nieciekawy sposób. Osobiście bardzo zazdroszczę im ich czarnych, bujnych czuprynek. Włosy mojego chłopaka i jego mamy są praktycznie nie do zdarcia. Z tego co zauważyłam żadne z nich nie rozczula się nad nimi jakoś szczególnie, nie nakładają odżywek, rozczesują na mokro, intensywnie wycierają ręcznikiem lub używają suszarki. Mimo to są w idealnym stanie! Normalnie zzieleniałam z zazdrości! ;) No ale prawie każdemu najbardziej podoba się to, czego nie może mieć ;)

Dlatego zachęcam Was, żebyście w wolnej chwili pomyślały o tym, czego w sobie nie lubicie i spróbowały odkryć w tym jakieś zalety. To co my uważamy w sobie za wady może bardzo podobać się innym. Mi nigdy nie przyszłoby do głowy, że gdzieś na świecie znajdzie się ktoś komu podobają się moje cieniutkie włosy i ktoś według kogo wyglądam uroczo strzelając buraka pod wpływem zdenerwowania. Ja nigdy nie czułam się jakoś szczególnie ładna, lista moich kompleksów nie miała końca. Dopiero pod wpływem poznawania innych kultur zaczęłam inaczej patrzeć na samą siebie i bardzo się cieszę, że tak się stało.

A na koniec fotka nie związana z tematem ;) Takie stylowe paputki dostałam od mojego chłopaka w ramach przeprosin za to, że to on zaraził mnie tą podłą grypą :P
 
 
Pozdrawiam! :*

34 komentarze:

  1. Nice blog! I am following u nw via GFC.
    Hope u can follow me back at-

    allthingsdesirable.blogspot.in

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny blog
    www.testujto.blogspot.com zapraszam do udziału w konkursie !

    OdpowiedzUsuń
  3. ach uwielbiam Cię!!
    super kapcie ;)
    hmm mam pytanko czy mogłabym tą pierwszą Twoją ciekawostkę dotyczącą środy udostępnić na moim blogu z informacją, że to pochodzi od Ciebie i przekierować innych na Twój blog ;D??

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytając Twojego bloga uczę się cały czas nowych rzeczy :) Dziękuje :))

    OdpowiedzUsuń
  5. co kraj to obyczaj ... ale przypomnialo mi sie ze w Polsce mowi sie ze rozpoczynynie czegosc w piatek to zly poczatek:)))))
    znam nawet takich co tego przestrzegaja:)))
    - ja bym chciala miec grube wlosy :))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak to mówią. Co kraj to obyczaj :) Dokładnie. a Kapciuchy przesliczne :( ii napewno cieplutkie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kapcie w stylu norweskim - uwielbiam! :)
    Każdemu podoba się co innego, przeważnie my chcielibyśmy mieć coś odwrotnego do tego, co mamy i to normalne :D
    Wracaj szybciutko do zdrowia,

    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  8. Hi Love,

    Thank you so much for your friendship. Gladly follow you back!

    Let me know if u want to follow each other on facebook and bloglovin.

    Many many kisses,

    Nicole

    wwww.nicoleta.me

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny pościk :) Bardzo ciekawe spostrzeżenia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. to fajnie :D
    oczywiście, ze dorzucę ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cieszę się, że odkryłam Twojego bloga :) Jestem w bardzo podobnej sytuacji, z tą różnicą, że mój chłopak pochodzi z Chin, a nie Tajlandii :) Również mieszkamy w Berlinie.
    Gdy odwiedziłam jego rodzinę, moje spostrzeżenia były podobne - komplementy, które słyszałam to głownie jasna cera, duże oczy, inny kolor włosów...Choć ja za swoimi włosami nie przepadam, też podobają mi się takie czarne, mocne włosy ;)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale fajnie :) Bez bloga nigdy bysmy na siebie nie trafily :D

      Usuń
  12. świetne kapcie w stylu norweskim :)) ja mam kapcie w stylu miśków :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdrówka Ci życzę, a w tych paputkach to będzie łatwiejsze.
    To właśnie wielokulturowość....

    OdpowiedzUsuń
  14. napisała o Tobie Ciekawska Magdalena, bardzo lubię takie ciekawostki ze świata ;) nigdy nie byłam w tak odległym kraju, ale bardzo chciałabym zwiedzać świat. ciekawy ten środowy przesąd :) a europejska uroda oczywiście jest godna pozazdroszczenia! pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kochana, przyznaje , ze bardzo mnie Twoj post wciagnal. Ciekawie sie czyta tak informacje. Czekam na kolejna porcje. :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawy blog oraz świetne kapcie ; **

    Obserwujemy ?

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny blog :)
    Proszę, opowiedz jeszcze o sobie i swoim chłopaku ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. ciekawy post! też właśnie coś słyszałam, że Tajki zazdroszczą nam jasnej karnacji :)

    OdpowiedzUsuń
  19. I like know other cultures. And I learn a lot when I visit your blog.
    Don't go to the hairdresser Wednesdays is a strange custom for me. Sorry my bad english.
    kisses!!!
    galerafashion.blogspot.com.br

    OdpowiedzUsuń
  20. Teraz to mnie zaciekawiłaś swoim wyglądem :) Wstaw jakieś Wasze zdjęcie (Twoje z chłopakiem :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myslalam o tym, ale dopiero za jakis czas :)

      Usuń
  21. bardzo dziękuję za przemiły komentarz i zapraszam częściej:) pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie słyszałam o tych przesądach, takie... inne! :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Paputki cudne :) i cała opowieść :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ciekawy zbieg okoliczności ^^ Poznaliśmy się, gdy byłam chwilowo w Berlinie, wtedy tylko turystycznie :) Gdybyś miała ochotę - pisz maila :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bede pisac ^^ Fajnie poznac kogos w tej samej sytuacji :)

      Usuń
  25. To niesamowite, że to co nam wydaje się wadą inni widzą jako zaletę. Bardzo ciekawe informacje. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  26. faktycznie co kraj to inne gusta i kanony piękna. a co do tej środy to hmm ciekawe i może uda mi się zapamiętać i w przyszłości korzystać z tej porady
    btw fajne kapciuchy ;D

    OdpowiedzUsuń
  27. O kurka.. jest środa a ja dzisiaj obcięłam włosy ;)

    Świetny blog, bardzo mi się podoba.

    Obserwuję i zapraszam do mnie na rozdanie, a w nim m.in podkład Rimmel- Wake me up :)
    www.szukamelia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. hehe no tak co kraj to inny przesad ;) ale ten jest wyjątkowo ... hymm inny :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Takie paputki przydałyby mi się tej zimy :)

    OdpowiedzUsuń